„Do sklepu na dole przywieźli jabole”

Moja Szanowna Szefowa Beata, jest dla mnie autorytetem w wielu kwestiach. Czerpię z jej doświadczenia zarówno zawodowego, jak i prywatnego. Niemniej jednak, od czasu do czasu zdarza jej się popełnić drobne faux pas słowne (również zwane u nas foyer lub foie gras).

Beatka jest kobietą delikatną i wiele ordynarnych lub podwórkowych tekstów i określeń jest jej obcych. Jednym z najlepszych przykładów tej uroczej niewinności, jest jej wspomnienie gry w kalambury w poprzedniej pracy. Otrzymawszy hasło: „Do sklepu na dole przywieźli jabole” narysowała kilkupiętrowy budynek, na dole sklep, a przed nim stragan z wielkimi jabłkami. Pomysłodawca hasła próbował ratować sytuację podpowiadając „Rysuj konkret! Konkret rysuj!” Na co Beatka, pogrubiając linię jabłek „No przecież rysuję”…

Dodaj komentarz